Najgorszy wirus, który spowodował na moim komputerze oraz w moim życiu był wirus, który wykradł mi wszystkie poufne dane. Przepadły mi hasła, numer konta bankowego oraz inne rzeczy do których nie chciałem aby inne osoby miały wzgląd.
Zanim zorientowałem się że ktoś ukradł moje dane to było już za późno. Wszystkie moje pieniądze z konta bankowego zostały przetransportowane na jakieś zagraniczne konto w Panamie. Była to nie wielka kwota 300 złotych, ale wtedy liczył się dla mnie każdy grosz. Policja odradziła mi składania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa dlatego, że nigdy by tych pieniędzy nie odzyskali.
Przez tego wirusa straciłem również kilkanaście domen, który były zarejestrowane na mnie. Były to bardzo dobre domeny, niektóre trzy literowe, a inne z bardzo dobrą nazwą w adresie. Od tamtego czasu uzbroiłem się nie tylko w antywirusa, ale również w firewalla.
Mam nadzieję, że już taka akcja się nie powtórzy. Choć wirusy stają się coraz groźniejsze i coraz bardziej trzeba uważać.
W ten sposób nie pomyślałem. Ale kto przeżyje dłużej bez internetu niż tydzień ? Chyba nikt.
Za 300 złotych to rzeczywiście się nie opłaca ścigać złodzieja po kontach za granicą. Pewnie był to profesjonalista.
Najlepszym antywirusem jest odłączenie się od internetu wtedy problem z wirusami przestaje istnieć